Jeść czy nie jeść? Z bobem warto się zaprzyjaźnić, jako że spokojnie może zastąpić w diecie mięso ze względu na dużą zawartość białka, a ponadto jest silnym sprzymierzeńcem w odchudzaniu i zawiera taką ilość kwasu foliowego, że spokojnie zaspokaja całe dzienne zapotrzebowanie na tę witaminę, która jest niezwykle ważna nie tylko dla kobiet w ciąży ale również dla wszystkich innych osób, które dbają o skórę, włosy, paznokcie, szczupłą sylwetkę, dobre samopoczucie i prawidłowe funkcjonowanie organizmu.
HISTORIA:
- Jako podstawowe źródło pożywienia był uznawany już za czasów starożytności!
- Co więcej, można znaleźć zapiski, w których są o nim wzmianki z okresu neolitu!
- U nas bób również był bardzo popularny od dawien dawna, bo już w epoce brązu i żelaza!
- Niektóre ze wzmianek możemy znaleźć również w Biblii, w pismach greckich, rzymskich i egipskich
- W Egipcie oprócz źródła pożywienia, które zapewniało siłę i sytość, bób składano również w ofiarach
- Znany jest więc od zarania dziejów - imponujący wiek mówi sam za siebie
- Jest to pierwszy rodzaj fasoli, jaką zaczęto uprawiać w Europie
BÓB:
Jest rośliną strączkową, jednoroczną z rodziny bobowatych, która choć pierwotnie występowała w stanie dzikim, w dzisiejszych czasach jest głównie rośliną uprawną. Dziko rosnący znajdziemy już tylko na terenach północnej Afryki i Iranu. Jej odmianą jest bobik, które odróżnia smuklejszy pokrój i czerwona/brunatna barwa nasion.
Prawidłowy owoc bobu jest dość duży, delikatnie omszony i spłaszczony. Barwa może odchodzić od kremowego i żółtego do zielonego.
SKŁAD:
- 100g = ok. 138kcal (gotowany)
- witaminy: A, C, kwas foliowy, z grupy B, K, PP
- minerały: potas, fosfor, wapń, magnez, sód, żelazo, cynk, selen
- węglowodany (ok. 19-20g)
- błonnik (ok. 5g)
- białko (ok. 7-8g)
- tłuszcz (ok. 0,3-0,4g)
- enzymy
KORZYŚCI:
ogólny wpływ na organizm, odchudzanie i anemia:
- dodaje sił i energii
- syci i krzepi
- odkwasza i oczyszcza organizm
- obniża poziom cukru we krwi
- po ugotowanie ma jednak wysoki indeks glikemiczny
- reguluje i przyspiesza przemianę materii
- pomaga kontrolować wagę i zrzucić zbędne kilogramy
- wspomaga leczenie anemii
- obniża poziom złego cholesterolu
- wspomaga pracę serca i chroni je przed chorobami
- korzystnie wpływa na układ krążenia i go usprawnia
- reguluje ciśnienie
- wspomaga tworzenie nowych krwinek
- korzystnie wpływa na układ pokarmowy
- spowalnia trawienie, przez co odczucie sytości zachowuje się na dłużej
- ułatwia regularne procesy wypróżniania się
- oczyszcza jelita (najbardziej w połączeniu z łupinami)
- jest jak najbardziej wskazany podczas ciąży o ile kobieta nie jest chora na cukrzycę
- dba o prawidłowy rozwój płodu
- zapobiega powstaniu ciężkich wad rozwojowych u płodu
- chroni przed osteoporozą
- wzmacnia zarówno kości, ścięgna jak i mięśnie
- sprzyja przyrostowi masy mięśniowej
- korzystnie wpływa na zdrowie przy chorobach nerek oraz wątroby
GAZY, CIĘŻKOSTRAWNOŚĆ I WZDĘCIA?
Bób jest dość ciężkostrawny i może powodować zarówno gazy, jak i wzdęcia. Najbardziej odczuwalne to będzie w momencie, gdy jemy go na prawdę bardzo, bardzo rzadko, a jak już przygotujemy - to w dużych ilościach.
Najlepiej od czasu do czasu przygotować bób, w niewielkich ilościach żeby organizm mógł się do niego przyzwyczaić. Podobnie jest z innymi fasolopodobnymi roślinami. Gdy będziemy częściej jedli rośliny strączkowe, z czasem możemy zwiększyć ich ilość bez obaw, że spowodują one gazy, wzdęcia czy inne dolegliwości układu pokarmowego.
PRZECIWSKAZANIA:
Niestety, nie każdy może sobie bez obaw korzystać z dobroczynnych właściwości bobu.
Zawiera on składniki purynowe, które przyczyniają się do powstawania kamieni szczawianych w nerkach, dlatego osoby z dną moczanową powinny go raczej unikać.
Osoby z alergią na rośliny strączkowe, fasolowe również powinny na bób uważać.
Odpowiednie gotowanie bobu i spożywanie go w małych ilościach powinny wyeliminować wzdęcia, gazy itp. jak już wspominałam wyżej.
Jak jest u Was? Lubicie bób, czy obchodzicie z daleka? :)
POZDRAWIAM :)



Nie specjalnie wiem, jak go jeść ;) Ostatnio sąsiadka robiła tartę z bobem...Moze to jest sposób.
OdpowiedzUsuńW Internecie jest bardzo dużo przepisów, fajnie się sprawdza w sałatkach :) Ja lubię go w towarzystwie młodych ziemniaków, młodej cebulki albo koperku i w sałatce z kaszą jaglaną i łososiem :)
UsuńO, jak ja kocham bób. To już jego czas <3 Lecę do sklepu :D
OdpowiedzUsuńJem go iewiele, ze względu właśnie na uporczywe dolegliwości - ale ja tak ma ze wszystkimi strączkowymi. Najlepszy jest dla mnie właśnie w sałatkach, jak znajdę taki młodziutki świeży bób, to właśnie polecam do jeść w sałatce :)
OdpowiedzUsuńUwielbiamy bób :) Już jako dzieci lubiłyśmy go zajadać wraz z zasmażką przyrządzaną prze babcię :) Teraz cenimy go sobie bardziej w formie past np. bób + awokado + pietruszka i szczypiorek = eksplozja smaku
OdpowiedzUsuńNie próbowałam takiej pasty, ale jak najbardziej muszę spróbować :)
UsuńObiecałam sobie, że w tym roku na niego zapoluję :D
OdpowiedzUsuńSuper, że jest taki zdrowy. Uwielbiam bób. Sieję co roku na działce i zajadam swój :)
OdpowiedzUsuńSwój najlepszy :)
Usuńbardzo lubię bób, a zawsze nawet staram się zamrozić choć jedną paczkę na zimę :) najbardziej lubię gotowany, ale zdarza mi się też z nim bardziej kombinować :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam bób! Nie wyobrażam sobie lata bez plucia skórkami bobu i zajadanie go w ilości dosyć nieprzyzwoitej (kurde teraz wiem ile ma kcal w 100g, ale w sumie to wcale nietak dużo biorąc pod uwagę fakt, że 200-300 gram nasyci bardziej niż schabowy:)) Ale mi smaka narobiłaś! bób można też mrozić ale to już nie to samo niestety
OdpowiedzUsuńwczoraj zjadłam pierwszy bób ;)
OdpowiedzUsuńI jak? :)
UsuńKocham bób :D Przydatny post!
OdpowiedzUsuńUwielbiam bób, ale cały czas mnie intryguje temat jego wpływu na poziom cukru. Przyślą mi glukometr to zobaczę ja działa na mój organizm ;)
OdpowiedzUsuńDaj znać jak wyszło :)
Usuń