Znacie jedno z najstarszych warzyw, w czołówce najpopularniejszych za czasów starożytności? Mowa o selerze naciowym, który wykorzystywany był nie tylko na co dzień w kuchni, ale i w igrzyskach olimpijskich - jako ozdoba oraz jako środek leczniczy na reumatyzm, wysokie ciśnienie, odchudzanie i niestrawność. Korzyści z włączenia go do swojej diety jest oczywiście wiele więcej, a wszystko za sprawą bogatego składu.
HISTORIA:
- Pochodzenie - Eurazja, tysiące lat temu
- Czasy starożytne - roślina magiczna, zapewniająca zdrowie i dobrą kondycję psychiczną. Stosowana była w celach rytualnych, leczniczych i pogrzebowych
- Starożytny Egipt - do przyrządzania potraw i uczt za czasów panowania faraonów
- Starożytna Grecja - do przyrządzania potraw i jako ozdoba, wianki zwycięzców oraz dekoracja igrzysk olimpijskich
- Starożytne Chiny - do przyrządzania potraw i do leczenia niestrawności, jak też dolegliwości układu pokarmowego
- Polska - wiek XVII (za sprawą królowej Bony i jej włoskich ogrodników)
SELER NACIOWY:
Warzywo należy do rodziny selerowatych i jest wykorzystywane zarówno w sztuce kulinarnej, jak i w lecznictwie. Najczęściej wykorzystujemy tylko jego łodygi i liście, a pomijamy nasiona, które są bardzo przydatne przy leczeniu niektórych schorzeń.
Bardzo łatwo się do niego przekonać i przyzwyczaić, ponieważ nie wymaga jakiejś szczególnej, czasochłonnej obróbki przy przyrządzaniu. Można potraktować łodygę jako świeżą przekąskę, dodawać ją świeżą do sałatek, soków i różnych dań, podobnie ma się sprawa z liśćmi.
SKŁAD:
- 100g = ok. 12 kcal
- IG = 15 (w świeżej postaci)
- witaminy: z grupy B, C (dwukrotnie więcej niż w owocach cytrusowych), kwas foliowy, E, PP
- minerały: żelazo, potas, fosfor, magnez, wapń, cynk,
- przeciwutleniacze m.in. beta-karoten
- błonnik
- flawonoidy i furanokumaryny
- duża zawartość wody (90-95%)
- olejki eteryczne
KORZYŚCI:
odporność, odchudzanie i uroda:
- wzmacnia odporność
- działa przeciwzapalnie,
- wspomaga leczenie przeziębienia, zapalenia górnych dróg oddechowych, astmy, zapalenia płuc itp.
- pomaga w procesie rekonwalescencji po odbytych chorobach
- oczyszcza organizm
- reguluje gospodarkę wodną w organizmie
- nawadnia - pomaga pozbyć się nagromadzonej wody z organizmu
- syci i zapobiega napadom głodu
- przyspiesza metabolizm i spalanie tkanki tłuszczowej
- sprzyja i ułatwia odchudzanie
- zwalcza wolne rodniki
- spowalnia proces starzenia się
- poprawia kondycję i wygląd skóry i włosów
- nawilża i wygładza skórę
- wzmacnia włosy
układ pokarmowy, moczowy i serce:- korzystnie wpływa na układ pokarmowy
- reguluje procesy trawienne, pomaga trawić tłuszcze
- likwiduje zaparcia i wzdęcia
- pomaga przy chorobie zapalnej jelit
- wspomaga leczenie chorób układu pokarmowego
- zmniejsza ryzyko skazy moczanowej
- działa moczopędnie
- pomaga w chorobach nerek np. przy kamicy nerkowej, przy zaburzeniach czynności nerek itp.
- wspomaga pracę nerek
- podnosi produkcję żółci - chroni przed powstawaniem kamieni
- polepsza pracę serca
- redukuje "zły" cholesterol
- obniża ciśnienie tętnicze
układ nerwowy, kości i wzrok:- wspomaga układ nerwowy
- wspomaga pracę mózgu i pamięć
- zmniejsza stres, koi nerwy
- uspokaja
- działa przeciwdepresyjnie
- zmniejsza ból stawów
- łagodzi bóle artretyczne i reumatyczne
- chroni przed osteoporozą
- poprawia wzrok
- zmniejsza ryzyko zaćmy i zwyrodnienia plamki żółtej
- działa niczym afrodyzjak
- zmniejsza ból głowy
- zmniejsza obrzęki
- zapobiega nowotworom i wspomaga walkę z nimi
PRZECIWSKAZANIA:
Przy spożywaniu selera naciowego może wystąpić alergia/uczulenie.
Ograniczyć lub nie spożywać powinny osoby z chorą tarczycą, z chorobami nerek (skonsultować z lekarzem) oraz kobiety w ciąży, jako że duża ilość selera naciowego w diecie może doprowadzić do poronienia.
PRZECHOWYWANIE:
Najwięcej skorzystamy jedząc go w świeżej i surowej postaci, ale trzeba pamiętać by zadbać o prawidłowe przechowywanie. Seler naciowy do 7 dni możemy przechowywać w lodówce w plastikowym opakowaniu. Myjemy dopiero przed spożyciem lub przygotowywaniem potrawy.
Pisząc ten post obok siebie mam szklankę z łodyżkami selera naciowego i podjadam jak "paluszki". Bądźmy szczerzy, niektórym zasmakuje od razu, inni natomiast nie są przyzwyczajeni do takich smaków i niestety będą się musieli przełamać. Jak np. ja :) Ale! Tylko w takiej surowej formie solo, ponieważ z dipami czy z jogurtem naturalnym smakuje bardzo fajnie. Podobnie w sokach, gdzie łączymy go albo z ogórkiem, albo z jabłkiem, gruszką. Możliwości jest sporo, więc można próbować :)
Pytanie do Was: próbowaliście? Czy to dla Was nowość? :)
POZDRAWIAM :)


nie jadłam selera naciowego, dopiero ostatnio przywiozłam sobie z Polski 2 sztuki na spróbowanie do koktajlu i...okazał się strzałem w dziesiątkę! świetnie podkręca smak a banan i inne owoce jednocześnie trochę go łagodzą- teraz to nie jest tylko owocowy szpinakowy koktajl ale wyczuwam w nim ten fajny selerowy posmak:) dodałam selera nawet do raw chlebka, który ostatnio robiłam i też wyszedł super:) teraz będę wcinać seler regularnie:)
OdpowiedzUsuńsuper, koktajle z nim są rzeczywiście przepyszne :) chlebka jeszcze nie próbowałam, ale fajna propozycja :)
Usuńnie mogę się do niego jakoś przekonać, ten smak nie jest dla mnie :( robiłam kilka podejść, koktajl, sałatka, w hummusie maczałam i jakoś nie :(
OdpowiedzUsuńa może za dużo go dodajesz? na początku lepiej dodać małą ilość :)
UsuńBardzo lubimy seler naciowy a ostatnio gdy go kupowałyśmy, kasjerka pytała nas co z nim robimy bo ona nie wie jak go używać :P
OdpowiedzUsuńhaha tak czasem bywa :) jest spora liczba osób, które zupełnie go nie znają :) sama do nich jeszcze niedawno należałam :)
UsuńAkurat dziś rano robiłam sobie sok, w którym był miedzy innymi seler. Lubię ten smak, zwłaszcza w robieniu sosów lub przetwór, dobrze podkręca ich aromat. Mój mąż z kolei go nie cierpli i w żaden sposób nie może się do niego przekonać ;/
OdpowiedzUsuńmoże dodawać go mężowi w minimalnych ilościach by nawet nie wyczuł, czasami trzeba czasu żeby się przyzwyczaić czy nawet polubić ten smak :)
UsuńA ja wkładam do słoika z wodą, odrywam do okoła a środek pięknie odrasta
OdpowiedzUsuńmuszę też wypróbować :)
Usuń